„Kierunek: rodzina” to hasło tegorocznego Marszu dla Życia i Rodziny. W Bogatyni odbył się po raz pierwszy w niedzielę 26 maja 2013 r. z inicjatywy proboszcza parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego – ks. Roberta Serafina. Wprawdzie pogoda nie dopisała, ale dopisali mieszkańcy . Po mszy świętej o godzinie 12:00 ok. 130 osób przeszło głównymi ulicami miasta, manifestując  swoje przywiązanie do tradycyjnych wartości.

„Rodzina – lubię to!” głosił jeden z transparentów niesionych przez młodzież skandującą radośnie hasła prorodzinne.  „Gdy rodzina zjednoczona, żadne zło jej nie pokona!” mogli usłyszeć zaintrygowani przechodnie, przystający, a czasem pozdrawiający barwny pochód. „Chcemy rodzin z matek, ojców, chcemy więcej małych brzdąców!”, „Niskie podatki dla ojca i matki” wykrzykiwali maszerujący, zwracając uwagę opinii publicznej na społeczną i ekonomiczną sytuację rodziny.
Z nagrań rozlegał się głos Ojca Świętego Jana Pawła II dobitnie upominający się o prawa do życia, zwłaszcza tych, którzy sami się bronić nie mogą, dzieci poczętych. „Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi” – przypominał.
W radosnej atmosferze maszerujący dotarli do stadionu przy ulicy Sportowej, gdzie zostali przywitani przez włodarzy miasta reprezentowanych przez Burmistrzów Pana Dominika Matelskiego i Pana  Jerzego Stachyrę oraz Zastępcę Przewodniczącego Rady Miejskiej w Bogatyni Panią Dorotę Bojakowską.
Z uwagi na niesprzyjającą pogodę zaplanowany po marszu piknik przeniesiono do hali, gdzie na dzieci czekał słodki poczęstunek i atrakcje sportowe, a rodziny miały okazję włączyć się do wspólnej zabawy, m. in.  integracyjnych tańców animowanych przez Pana Mirosława Bzowskiego .
Deszcz i zimno nie popsuło dobrych humorów uczestnikom.  Zaproszony na tę okazję ks. dr Mariusz Majewski sekretarz  Biskupa Legnickiego , żartując z aury, zwrócił się do uczestników: – Nad polską rodziną gromadzą się czarne chmury. Próbuje się podważyć fundamentalną prawdę, że rodzinę tworzy związek mężczyzny i kobiety. Naszym marszem pokażemy, że nie zgadzamy się na taki stan rzeczy. Rozgrzejemy serca i rozpędzimy te chmury. Organizatorzy nie wątpią w to. Mają nadzieję, że mieszkańcy Bogatyni za rok dopiszą jeszcze liczniej, by wspólnym głosem upominać się o prawa rodzin do godnego życia i rozwoju.