Pielgrzymka do Włoch – Październik 2025
W dniach od 9 do 17 października 2025 roku odbyła się wyjątkowa pielgrzymka do Włoch, zorganizowana przez parafię św. Maksymiliana M. Kolbego. Był to czas duchowej refleksji, modlitwy, spotkań z miejscami świętymi, ale także radości i wspólnoty.
Swoją pielgrzymią przygodę rozpoczęliśmy w malowniczym Spiazzi, gdzie odwiedziliśmy położone wśród skalistych gór Sanktuarium Madonna della Corona. Już sama droga do sanktuarium, pełna była zapierających dech w piersiach widoków.
Następnego dnia dotarliśmy do Orvieto, miasta cudu eucharystycznego, gdzie dane nam było uczestniczyć we Mszy Świętej w miejscu, które od wieków przypomina o realnej obecności Chrystusa w Eucharystii. Wieczorem przybyliśmy do hotelu w Anzio, który – ku naszej radości – znajdował się zaledwie 100 metrów od morza. Spędziliśmy tam trzy noce, korzystając z uroków morza i ciepłego październikowego słońca. Wieczorami podziwialiśmy piękne zachody słońca, ciesząc się wspaniałą atmosferą.
Kolejne dwa dni poświęcone były Rzymowi . Odwiedziliśmy wszystkie cztery bazyliki większe: Bazylikę św. Piotra na Watykanie, Bazylikę św. Jana na Lateranie, Bazylikę Matki Bożej Większej, Bazylikę św. Pawła za Murami. W każdej z nich przeszliśmy przez Drzwi Święte, które są otwierane tylko podczas Roku Jubileuszowego. Przejście przez nie w stanie łaski uświęcającej, połączone z modlitwą i spełnieniem określonych warunków duchowych, pozwala uzyskać odpust zupełny – jest to więc szczególny znak duchowego przejścia, nawrócenia i powrotu do Boga. Podziwialiśmy również piękno Rzymu zwiedzając Koloseum, Forum Romanum, Fontannę di Trevi i inne zabytki.
Następnym punktem pielgrzymki był klasztor benedyktynów na Monte Cassino, założony przez św. Benedykta z Nursji – patrona Europy. Był to szczególnie poruszający moment, gdy odwiedziliśmy Cmentarz Wojenny na Monte Cassino, gdzie spoczywają polscy żołnierze, którzy oddali życie za wolność ojczyzny. Modliliśmy się tam, złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze przy grobie generała Władysława Andersa. Z głębokim wzruszeniem odśpiewaliśmy „Rotę” i „Boże, coś Polskę”, oddając hołd poległym.
Kolejne dni upłynęły pod znakiem spotkań ze świętymi. W San Giovanni Rotondo modliliśmy się przy grobie św. Ojca Pio – mistyka i stygmatyka. Wjechaliśmy także na Górę Gargano, gdzie znajduje się sanktuarium św. Michała Archanioła, jedno z nielicznych miejsc na świecie, które nie zostało poświęcone przez człowieka – sam św. Michał wskazał je jako miejsce modlitwy.
W Manoppello stanęliśmy twarzą w twarz ze Świętym Obliczem Jezusa, cudownym wizerunkiem, który jest odbiciem twarzy zmartwychwstałego – tajemniczym i poruszającym świadectwem Jego obecności.
W Cassii zatrzymaliśmy się w hotelu, który – ku naszemu zaskoczeniu i radości – znajdował się tuż przy sanktuarium św. Rity, co dało nam wyjątkową okazję do osobistej i cichej modlitwy u boku tej wielkiej świętej.
Naszą pielgrzymkę zakończyliśmy w Asyżu, gdzie modliliśmy się przy grobach św. Franciszka, św. Klary oraz bł. Carla Acutisa – młodego błogosławionego, który pokazuje, że świętość jest możliwa także dziś.
Każdy dzień pielgrzymki był przepełniony modlitwą, śpiewami, codzienną Eucharystią, a także radością wspólnego pielgrzymowania. Był to czas refleksji nad naszą wiarą w codziennym życiu, wdzięczności i głębokiego spotkania z Bogiem, ale również czas śmiechu, dzielenia się, smakowania regionalnych potraw i podziwiania piękna włoskich krajobrazów.
Wspaniałą atmosferę pielgrzymki zawdzięczamy naszej cudownej przewodniczce – pilotce Pani Ani, która z pasją i życzliwością prowadziła nas przez kolejne miejsca, Księdzu Proboszczowi, który był nie tylko organizatorem, ale przede wszystkim naszym Ojcem duchowym. Dzięki jego obecności i posłudze mogliśmy przeżywać każdy dzień pielgrzymki w duchu modlitwy i jedności, ale także i wszystkim pielgrzymom, którzy wnosili swoją osobą życzliwość, radość i chęć tworzenia wspólnoty.
Wróciliśmy pełni wdzięczności i pokoju serca, niosąc ze sobą nie tylko piękne wspomnienia, ale przede wszystkim łaski, które – wierzymy – będą wydawać owoce.






























































































